Szybko, intensywnie, czyli wyszczuplający trening insanity

Insanity to jeden z najbardziej efektywnych treningów. Dzięki interwałowym ekstremalnym ćwiczeniom, powtarzanym przez co najmniej kilkadziesiąt dni zbudujemy siłę, odporność i tak zwaną „rzeźbę”. Podobnie jak w intensywnych dietach cud nic nie dzieje się „za darmo”. Ceną jaką trzeba zapłacić jest ogromne poświęcenie i wytrwanie do końca - a nie jest to przyjemne zadanie.
Jeśli nie prowadziłeś aktywnego, sportowego tryby żucia (wykraczając poza początkujących amatorów) trening insanity nie będzie właściwy dla ciebie.


Pomysł na jesienny trening z Climawarm™
Autor: adidas
Źródło: adidas
Przynajmniej na razie. Nie załamuj się tym fantem, po prostu nie dysponujesz odpowiednim zapleczem, by wejść w program intensywnych ćwiczeń na poziomie beztlenowym. Dopiero po zbudowaniu odpowiedniej kondycji (przy czym jest to to pojęcie teoretyczne, powinieneś być lekko aktywnie wprawiony) możesz rozważać rozpoczęcie insanity. Biegający wykonują swoje przyspieszenia interwałowe, mocne doznania wykonują też fitness-owcy i wszyscy, którzy potrafią „przyspieszać” z wymachem kończyn, pajacykami, podskokami. To właśnie te ćwiczenia w wersji „Turbo” towarzyszą tym którzy decydują się na 20-30-minutową sesję na dzień w mocnym tempie. Każde z ćwiczeń warto wykonywać w minutę, można liczyć wówczas ilość powtórzeń które jesteśmy w stanie wykonać. W trakcie robienia normy skala powtórzeń nakładanych na siebie wzrasta, tak samo odporność, wytrzymałość i umięśnienie.


trening na siłowni
Autor: Lies Thru a Lens
Źródło: http://www.flickr.com
Dlaczego robimy insanity? Motywacją są najczęściej kuszący wygląd, ale przy tym świetna kondycja, czyli wnętrze. Ekstremalna (ale niedługa) aktywność umożliwia naszemu organizmowi pracę beztlenową, przy skaczącym tętnie i szybkim oddechu. Spalanie kalorii rośnie nieproporcjonalnie szybciej - wykonując ćwiczenia połowę wolniej musielibyśmy je wykonywać grubo ponad dwa razy tyle. Pomocne okazuję się wtedy tabele kaloryczności. Ćwicząc insanity warto odżywiać się pobudzającym „paliwem”. Ekstremalny i dość intensywny wysiłek wręcz zmusza do porcji kalorii na szybkie ich zbicie (energetyk, kawa), jednakże bazą wyjściową pozostaje wartościowy posiłek białkowo-tłuszczowy. Bez paliwa żywieniowego, trening insanity zakończy się przedwcześnie co należy uznać za krok wstecz. Nikt z ćwiczących nie planuje takiego wariantu.