Bez kategorii

Rzeczywistość ludzi w pełni sprawnych a życie ludzi chorych

Na przekór poprawnym politycznie deklaracjom stwierdzam, iż świat jest dopasowany dla w pełni zdrowia, w sile życia, osób. W zależności od kraju, czy jest bardziej cywilizowany czy mniej, zauważymy niepozostawiające wątpliwości kontrasty, jednakże negatywny wniosek jest taki, iż w Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia, zarówno w dziedzinie infrastrukturalnej a także typowo mentalnej.

Autor: PLATU korepetycje

Czy światła na przejściu dla pieszych są ustawione tak, by starszy człowiek miał możliwość przejść o czasie? Zdecydowanie nie wszędzie. Wygląda to tak, że jest już czerwone a pan czy pani w podeszłym wieku jest w połowie drogi. Z szacunku nikt na nich nie trąbi (choć i tacy są), ale to nie oznacza, iż nie są oni tym rozwojem sytuacji zdenerwowani. Z drugiej strony wiedzą, iż każdy zwraca na nich uwagę, więc nie jest to z żaden sposób obojętne uczucie.

Tego typu okoliczność to tylko jeden z kilkunastu przykładów, jakie w Polsce są zaniedbania w tym zakresie. Skoro już jesteśmy przy infrastrukturze warto przypomnieć o zapóźnieniach spowodowanych przez lata komuny. Miasta tworzyło się dla samochodów, nie dla ludzi. Wystarczy spojrzeć na przejścia podziemne. Jakby nie można było auta puścić dołem, a ludzi górą. Jest za to na odwrót, auta jadą sobie górą, a ludzie są zmuszeni schodzić do obskurnego podziemia. Dla starszych osób czy matek z dziećmi to duże utrudnienie.

Znaczniejsze jednakowoż nieprawidłowości zachodzą w obszarze, którą trudno poprawić przez zmianę w planowaniu przestrzennym.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej informacji na przedstawiany w tym wpisie temat, to zobacz tutaj bez ociągania uzupełniające informacje (https://www.przychodniazycie.pl/299,Diabetolog.html).

Możemy szybko poprawić nawierzchnię na ulicy i wydłużyć światła przejścia dla ludzi starszych, lecz jak zmienić odbieranie ludzi jąkających się, z zespołem Downa czy niepełnosprawnych? Narzekać też mogą tędzy, bo zawsze są odbierani jako ludzie nie troszczące się o siebie, nie patrzący na wagę, jedzący na umór. To rzecz jasna nieprawda.

Są na przykład różne terapie jąkania (-> więcej na szerszenska.com) prowadzone przez dobrych logopedów ((link do wpisu)), lecz rezultatów nie widać od razu, to bowiem żmudna robota. Identycznie przedstawia się sytuacja z walką z otyłością. Przecież tak zwane „diety cud” to po prostu ściema, nie można bowiem schudnąć od razu. A jeśli u kogoś dochodzą czynniki hormonalne czy genetyczne, to w ogóle trudna, złożona kwestia. Nie wyciągajmy, więc pochopnych wniosków widząc otyłego człowieka, nie śmiejmy się z osób jąkających się, ponieważ miarą naszego człowieczeństwa jest solidaryzowanie się ze wszystkimi, z ich szczęściem, jak i nieszczęściem.